Murowanie wewnętrznych ścian parteru
[Tydzień 7, dzień 48]
Jak stwierdziła moja żona "zaczyna to wyglądać jak dom" :D
Murowanie ścian wewnętrznych poszło równie szybko jak w przypadku ścian zewnętrznych. Pustaki Roben są trochę bardziej kruche niż Porotherm i trzeba je docinać fleksem żeby się nie rozpadły, ale to chyba ich jedyna wada.
Do wymurowania została już tylko jedna mała ściana toalety. Niestety nie jesteśmy w stanie jej skończyć, ponieważ jest potrzebna w tym miejscu mała poprawka ściany fundamentowej. Jeden z wymiarów źle odczytaliśmy z projektu i żeby zachować zaprojektowanie wymiary toalety musimy wymurować tą ścianę ponownie 30cm dalej. Co ciekawe przesuwaliśmy ją w ostatniej chwili przed betonowaniem. Jak się okazuje jej pierwotne położenie było poprawne. Nauczka na przyszłość, żeby wszystko mierzyć 3 razy i nie robić tego w pośpiechu :)
Podjęliśmy decyzję, że ścianę zrobimy z bloczków betonowych, żeby nie męczyć się z szalowaniem i zalewaniem betonem razem z posadzką. Wystarczająco trudne było ręczne zrobienie wykopu o głębokości 1m. Piasek jest naprawdę dobrze ubity ;) Ława fundamentowa jest w tym miejscu szeroka więc przesunięta ściana dalej będzie miała podparcie.
W tym miejscu będą drzwi wejściowe i przeszkolony przedsionek:
Widok z korytarza na jadalnię i salon. W tym miejscu pojawią się za jakiś czas betonowe schody na piętro i schowek pod schodami.
Widok z kuchni na jadalnię i salon
Widok od strony południowej na salon, taras i garaż
Dokończyliśmy także układanie kanalizacji. Wszystkie elementy zostały dokładnie spasowane, sprawdziliśmy spadki, podsypaliśmy piaskiem i wyprowadziliśmy powyżej posadzki wszystkie potrzebne odpływy. Polecam dokładne planowanie przebiegu kanalizacji bo po złączeniu elementów ich rozłączenie jest bardzo trudne :)
Dla ułatwienia prac przy szalowaniu i poziomowaniu posadzki nanieśliśmy sobie (przy pomocy poziomicy laserowej) znaczniki na wysokości 1m powyżej poziomu zero (wyznaczonego wcześniej niwelatorem). Będą one punktem odniesienia do dalszych pomiarów.
Następnie wyrównaliśmy i ponownie ubiliśmy ręcznie piasek, rozłożyliśmy w salonie folię budowlaną i kilka pierwszych arkuszy siatki zbrojeniowej, podpartych na fragmentach płyt betonowych z odzysku ;) Zgodnie ze sztuką budowlaną staramy się układać poszczególne arkusze siatki na zakładkę o szerokości minimum 2-3 oczek. Po docięciu i rozłożeniu całości poszczególne arkusze siatki zostaną jeszcze połączone drutem wiązałkowym.
Planujemy także wywiercić co kilka metrów płytki otwór w ścianie fundamentowej i dodatkowo zakotwić w nim pręt stalowy połączony z siatką. Piasek jest solidnie ubity, ale dodatkowe zabezbieczenie przed osiadaniem posadzki, zwłaszcza w narożnikach nie zaszkodzi :)
Komentarze