Przerwa na budowie
[Tydzień 14, dzień 94]
Wszystkich czytelników naszego dziennika budowy z niecierpliwością oczekujących kolejnych wpisów informujemy, że mamy na budowie "małą" przerwę ;)
Przerwa spowodowana jest... wyjazdem naszego pracownika do sanatorium :D Oczywiście wiedzieliśmy o tym z dużym wyprzedzeniem i zaakceptowaliśmy taką sytuację. Termin wyjazdu wielokrotnie się przesuwał, ale ostatecznie przerwa zaczęła się dwa tygodnie temu i potrwa jeszcze kolejne dwa.
Nie chcemy przepłacać za wynajęcie zastępczej ekipy budowlanej na tak krótki okres (i tak graniczy to z cudem o tej porze roku), więc prace budowlane prowadzimy dorywczo jedynie we dwóch: ja i mój tata. Po zmianie czasu po godzinie 16:00 robi się już ciemno, więc do dyspozycji mamy zaledwie kilka godzin w soboty.
W tym trybie pracy zdążyliśmy jedynie rozszalować słupy oraz zacząć szalowanie balkonu (będzie zalewany w pierwszej kolejności) i poduszki pod wieńce (brakująca odległość między pustakami, a poziomem stropu).
Szalujemy przy użyciu:
Stempli drewnianych
Krawędziaków o przekroju 10cm x 10cm i większych. Przy zakupie więźby dachowej dostaliśmy w tartaku za półdarmo krawędziaki z odrzutu (popękane i delikatnie pokręcone, ale do szalowania w zupełności wystarczające)
Desek szalunkowych (calówek), których mamy ciągle całkiem sporo z etapu szalowania fundamentów.
Zrobiłem też generalne porządki na placu budowy, żeby nie potykać się o różnego rodzaju odpady. Po zamieceniu posadzki zrobiło się dużo przyjemniej :)
Komentarze